środa, 5 czerwca 2013

Niedokończone

Co niedawno wyszło spod mojej maszyny, a z braku czasu nie zdążyłam sfotografować do końca...

Dla Beaty
Dla bardzo szczupłej dziewczyny. Bez zaszewek z przodu szyłam po raz pierwszy, Formę zmodelowałam poprzez szew środkowy i szwy w talii. Poniżej papierowa forma wierzchu i poszewki.

... a kobaltowa spódniczka i bluzka dla innej Pani:)
Szycie spódnicy z koła z tkaniny, która ciągnie się we wszystkie strony; ma kontrafałdy w pasie (czyli koło trzeba wyciąć większe) i przód oraz tył ma przedłużony -  jest koszmarem. Myślę, że szyfon byłby bardziej odpowiedni do tego typu spódniczki. Na Allegro nazwano tę tkaninę "jedwabną". Nie polecam, tym bardziej po praniu.

Pozdrowienia, Dorota

3 komentarze:

  1. Bardzo ładna jest ta kobaltowa sukienka :) świetny kolor

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, skusiłam się na kolor, ale materiał beznadziejny.

      Usuń

Dziękuję Wszystkim za komentarze.