środa, 31 lipca 2013

Miętowa

Modny kolor ostatnio, nieprawdaż? Świeży, delikatny, w sklepach z tkaninami można znaleźć kilka odcieni miętowego lub pistacjowego. Sukieneczka kosztowała mnóstwo pracy, szczególnie układanie, formowanie szyfonu. O ile tył nie sprawił mi większego problemu, to "węzeł" na przodzie będę długo pamiętać. Problem w tym, że szyfon jest wiotką, lejącą tkaniną i nie da się jej uformować idealnie równolegle, idealnie zawinąć. On układa się sam, więc ile mogłam przeszyć maszyną, tyle przeszyłam, resztę przyszyłam ręcznie. Miętówka powędrowała do Druhny, razem z sukienką dla mamy Panny młodej (więcej kolejnym razem).
Poniżej etapy tworzenia:)
Pozdrawiam serdecznie, Dorota


                                     

piątek, 26 lipca 2013

Top z frędzlami i ... wianek

Dziś efekt mojej fascynacji. Nie wiem co tu gra pierwsze skrzypce, ale podejrzewam, że nie top z frędzlami:) Ogólnie rzecz biorąc, mimo zbyt głębokiego dekoltu, jestem z niego zadowolona (na pewno bardziej, niż z mojej "równomiernej" opalenizny).
Tkaniny/Dzianiny: jersey (mieszanka poliestru i bawełny, dobry na koszulki i T - shirty; jakościowo - hmmm...), frędzle wiskozowe i gumka bieliźniana do marszczenia boków.
Pozdrawiam, Dorota



                                                             

poniedziałek, 22 lipca 2013

Inspiracje: Kwiaty we włosach

Jak mi się TO podoba!!! Wyszukuję w internecie kwiatowe korony i zachwycam się. Chłonę tę dziewczęcość, lekkość, błogostan. Lato w pełni...i...nie wydaje mi się, żeby tylko pannom wolno było założyć kwiatowy wianek:) Pozazdrościłam i ja też będę mieć swój. Wkrótce. Oczywiście wszystko w kontekście szycia. Zdjęcia pochodzą ze strony: http://pinterest.com/CVBrides/chic-vintage-floral-crowns/.
Pozdrawiam, Dorota

SŁODZIAK 

piątek, 19 lipca 2013

Za mało tkaniny na spódniczkę?

Zwykle tzw. resztki materiału lądują na dnie szafy i zapominam o nich. Odnajduję je przy okazji porządków i wielokrotnie szkoda mi się pozbyć skrawka, który ma oryginalną fakturę lub kolor i wiąż mi się podoba. W kwestii tkanin jestem typem kolekcjonera z etykietą "później mi się na pewno przyda" :) Dlatego zbieram, odkładam, chowam, przekładam...
Dziś spódniczka z tkaniny, której użyłam na Tą sukienkę. Pewnie w rozmiarze 34 byłaby w jednym kolorze, ale w 38. musiała być w dwóch:)
Tkaniny: śmietankowy żakard, czarna gruba bawełna na wstawki i pasek i biała etamina na podszewkę.
Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do polubienia mojej strony na FACEBOOKU, która wkrótce będzie działać - mam nadzieję. Gdy Bozia rozdawała umiejętności informatyczne ja stałam w kolejce po umiejętność szycia.
I tego się trzymam!
Dorota


piątek, 12 lipca 2013

Pod Wawelem

To będzie baaardzo dłłłługi post, głównie z powodu dużej ilości zdjęć. Każde wydawało mi się ważne i nie mogłam się zdecydować, które odrzucić:) Napracowałam się. 11 kompletów strojów dla kelnerek, ale nie standardowych, czyli biała bluzka i czarne spodnie, tylko coś zupełnie innego. Inspiracją był strój krakowski i bawarski - dostałam wytyczne, jak mniej - więcej ma wyglądać efekt końcowy. 
Tkaniny kupiliśmy Tu. Etaminę na bluzki, drelich na gorsety, czerwoną, zieloną i czarną mieszankę poliestrową na spódnice i spodnie; czerwony batyst na podszewkę spódniczki; grubą i sztywną bawełnę (jak na prześcieradło) na fartuszki; czarną mieszankę bawełny i poliestru z kwiatowym printem na wykończenia i wstawki. 
Wersja ostateczna fartuszka odbiega nieco od tej na zdjęciach, zostało zmodyfikowane rozmieszczenie kieszeni, tak, by były maksymalnie wykorzystywane i funkcjonalne. 
Niestety mam mało zdjęć na sylwetkach, robiłam je podczas przymiarek. Myślę, że sam pomysł na stroje inne niż w typowych reatauracjach jest bardzo fajny. Dziewczyny wyglądają świetnie, dziewczęco, świeżo.
Zapraszam do restauracji PRZYSMAK STAROPOLSKI pod samym Wawelem - tam można obejrzeć.
Pozdrawiam serdecznie, Dorota


Wersja ostateczna bluzki