środa, 31 lipca 2013

Miętowa

Modny kolor ostatnio, nieprawdaż? Świeży, delikatny, w sklepach z tkaninami można znaleźć kilka odcieni miętowego lub pistacjowego. Sukieneczka kosztowała mnóstwo pracy, szczególnie układanie, formowanie szyfonu. O ile tył nie sprawił mi większego problemu, to "węzeł" na przodzie będę długo pamiętać. Problem w tym, że szyfon jest wiotką, lejącą tkaniną i nie da się jej uformować idealnie równolegle, idealnie zawinąć. On układa się sam, więc ile mogłam przeszyć maszyną, tyle przeszyłam, resztę przyszyłam ręcznie. Miętówka powędrowała do Druhny, razem z sukienką dla mamy Panny młodej (więcej kolejnym razem).
Poniżej etapy tworzenia:)
Pozdrawiam serdecznie, Dorota


                                     

12 komentarzy:

  1. obie sukienki są przepiękne. rzeczywiście węzeł wydaje się być bardzo pracochłonny - ale podołałaś! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak po swojemu podołałam (kombinatorstwo to się nazywa:), jeśli ktoś ma pomysł na to, jak ujarzmić szyfon to będę wdzięczna. Mnóstwo letnich sukienek ma takie szyfonowe, gorsetowe góry.

      Usuń
  2. zdolna i pracowita
    cóż więcej można napisac?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Tak bardzo chciałabym się zająć projektowaniem i szyciem tak na serio. Byłabym wtedy szczęśliwsza.

      Usuń
  3. Chylę czoło, naprawdę bardzo pracochłonna i jeszcze ten szyfon! Piękne sukienki obie! Przyciągnął mnie tytuł bloga, bo też głównie szyję nocą:-) ale widzę, ze piękne rzeczy szyjesz! Na pewno będę częściej zaglądać! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tytuł wymyślił mój mąż. Trafił w dziesiątkę:) Zapraszam, wkrótce pojawi się nowy wpis dot. biało - granatowej sukienki. Pozdrowienia

      Usuń
  4. Kolejny raz chylę czoła :) Moja sukienka ślubna była z muślinu i cały przód był przez krawcową ręcznie formowany - koszmar. Nie wiem jak ona to zrobiła ale wiem ile to pracy ją kosztowało i wiem o ile mi to podniosło koszta samej sukienki ale za to jak pięknie wygląda! Wielkie brawa dla Cibie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Przyznaję, bardzo długo układałam i upinałam i odpinałam szpilki i na nowo...... Z tyłu jestem zadowolona, ale przód..hmmm.
      Suknie ślubne wyglądają fantastycznie z takim "marszczeniem", mam kilka pomysłów na taką suknię, ale chętnej przyszłej panny młodej brak:)

      Usuń
  5. No to się nazywa precyzja wykonania: )Piękny kolorek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba najpopularniejszy kolor tego lata.

      Usuń

Dziękuję Wszystkim za komentarze.