poniedziałek, 13 stycznia 2014

Na Studniówkę i nie tylko

Bardzo lubię szyć na Studniówki, bo przenoszę się o dobrych kilka lat wstecz i przeżywam wraz z moimi młodszymi koleżankami etap przygotowań na tą wyjątkową imprezę (przeżywam, bo podczas mojej Studniówki leżałam na Oddziale chorób zakaźnych w szpitalu - co za pech, nie?). Tutaj sukienka dla Agnieszki, uszyłam wg. jej pomysłu. Góra z koronki, pod spodem gorsetowa podszewka, połączona z koronką w pasie i przy zamku z tyłu. Dół z prostokąta, wymodelowany do kształtu bombki. Jeszcze nigdy w życiu nie podklejałam całej spódniczki. Jestem zadowolona, ale mimo jednej warstwy z flizeliną i jednej bez i jeszcze podszewki, nie była dość sztywna, żeby utrzymać ładnie zakładek. Ostatecznie trzeba założyć tiulową halkę. Koronki są niezłym wyzwaniem, trzeba uważnie kroić poszczególne elementy, sprawdzać jak się układa wzór, w którą stronę się rozciąga. Pasek z kokardką w wersji ostatecznej zapinany na zatrzaski. Można szaleć z dodatkami, tak naprawdę każdy kolor dozwolony. Ja wybieram czerwony.
Tkaniny/Dzianiny: czarna bawega (super do szycia), szara koronka elastyczna, czarna podszewka wiskozowa.
Pozdrawiam balowo, Dorota

TWORZYMY WYKRÓJ GORSETOWY, MODELUJEMY, KROIMY I SZYJEMY!
JESZCZE NIE SKOŃCZONA, A JUŻ MAM POMYSŁ NA DODATKI ;)
OSTATECZNY KSZTAŁT DEKOLTU
 MIARA
STRONA LEWA SUKIENKI TYŁ I PRZÓD NA PŁASKO
EFEKT KOŃCOWY
Sukienka - Szyję.Nocą
Szpilki - Buffalo
Kolczyki - Łodzińscy
                                       


21 komentarzy:

  1. Za każdym razem jestem coraz bardziej zachwycona Twoimi sukienkami. Są piękne i widać włożone w nie serce. Szkoda, że nie mieszkam bliżej, bo przyjechałabym na naukę do Ciebie :))) Oby tak dalej! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo ;)Straaasznie podoba mi się tworzenie konstrukcji, modelowanie i potem ta niepewność, czy się uda:) Pozdrawiam.

      Usuń
  2. Koronka dodaje dużo szyku, sama bym taką chciała :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mozna tylko zyczyc wspanialej zabawy w takiej kiecce. Jest po prostu sliczna.

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękna kiecka, nic tylko się bawić :) Z tego co pamiętam, to moja sukienka ze studniówki też miała koronkę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna, cudowna, fantastyczna. Oj jak ja bym chciała umieć tak szyć. A co do studniówki to moją sukienkę też szyłam u krawcowej i to z materiału, który 15 lat wcześniej kupiła moja mama i nigdy z niego nic nie uszyła. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli tylko tkanina jest ciekawa, to jej "wiek" nie ma najmniejszego znaczenia ;)

      Usuń
  6. Prześliczna ;) Podziwiam talent ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepięknie wygląda koronkowy dekolt. Ja też na "swojej" studniówce nie byłam, bo nie chciałam i uważałam, że to głupie. I dalej tak uważam, ale tak myślę, że gdybym wtedy umiała szyć, to przemęczyłabym się tylko dlatego, żeby uszyć jakąś super kreację i mieć gdzie w niej pójść:)

    OdpowiedzUsuń
  8. piękna:-) paseczek niesamowicie dodaje jej uroku, dodatki też wybrałaś świetne, czerwone kolczyki i paznokcie odrazu ją ożywią:-)

    OdpowiedzUsuń
  9. jest po prostu piękna, widać, że włożyłaś w nią dużo pracy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. fantastyczna kiecka, elegancka i niezwykle kobieca, koronka to jest to :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ta koronkowa góra wygląda prześlicznie - seksownie i elegancko zarazem. Bardzo mi się podoba, choć kolory osobiście wybrałabym inne :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Witam, bardzo dziękuję za fantastyczne komentarze. Ta sukieneczka ma coś w sobie i z pewnością powtórzę ten krój z modyfikacjami. Pozdrawiam Was serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękna, chociaż bardziej podobała mi się na etapie bez koronki. Krój super :)
    Może gdby koronka była także czarna? Ale krój piękny.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale piękna! Nie dość że uwielbiam koronki to jeszcze dekolt serduszko...idealna!

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo ładna sukienka! jestem pod wrażeniem! elegancka, pięknie odszyta, a dekolt to majstersztyk! gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale przepiękna sukienka:)
    Rewelacyjnie wyszła!!!
    Pozdrawiam cieplutko:)))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wszystkim za komentarze.