środa, 11 lutego 2015

Granatowa a' la lata 50-te


Granatowa sukienka studniówkowa dla Oli. Gryzący tiul okiełznany lamówką :) Dół z koła, z tiulową halką. Granat to świetna alternatywa dla czerni. Sukienka na pewno przyda się jeszcze na inną okazję. Pasek podkreśla talię, z tyłu fantazyjne guziczki. Fajna sukieneczka w stylu lat 50-tych. 



Tkaniny: satyna magnus, tiul (2 rodzaje: welonowy i sztywnik), podszewka wiskozowa
Pozdrawiam, Dorota

14 komentarzy:

  1. WOW WOW WOW przepiękna!!! Kolor, fason, tiul, lamówka, guziczki.... REWELACJA
    Och gdzie te czasy żeby w takiej na co dzień chodzić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. I w wersji z halką i bez bardzo ładnie się prezentuje, a kolczyki marzenie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolczyki z H&M za 20 zł ;))) mają chyba z 5 lat, ale nadal w dobrym stanie.

      Usuń
  3. Uwielbiam ten styl - bombowa sukienka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sukienka przepiękna, najlepsza wersja bez halki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Prześliczna! Bardzo podoba mi się w wersji z halką, ale bez niej też jest świetna :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo mi się podoba :) Szkoda, że miałam już studniówkę, bo chętnie bym taką założyła :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Wow, przepiękna. Aż brakuje słów, gratulacje! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam sukienki w takim stylu :) ta jest naprawdę zachwycająca :) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękna sukienka! Niebieski kolor i wszelkie jego odcienie kocham, a granat w tej sukience to jest cudowne uzupełnienie. Sukienka studniówkowa nie musi być przecież koniecznie czarna, ani też wyzywająca i wyróżniająca się z tłumu (różne już widziałam :) ), ta, którą Ty uszyłaś ma klasę, bez dwóch zdań :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Baaaaaaaaardzo dziękuję za tak fantastyczne komentarze. Aż chce się szyć :) Ola poddała pomysł na tą sukienkę, ja go tylko "wprowadziłam w życie", ale muszę przyznać, że wyglądała w niej świetnie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wszystkim za komentarze.